Pies siedząc na fotelu pasażera oparty łapkami o otwartą szybę

Te małe i te duże, czyli bezpieczne podróże.

0 komentarz

Okres wakacji to czas urlopów, wycieczek oraz podróży. Jedni z Nas wybierają się w dalekie krańce świata, inni zaś cieszą się urokami polskiej ziemi. Nie ważne jednak czy promem, samolotem, piechotą, czy samochodem – przemieszczać się jakoś musimy. Co jednak w przypadku gdy nasze wolne chwile chcemy dzielić ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi? 

W tym poście podpowiemy Wam jak bezpiecznie przemieszczać się popularnymi środkami lokomocji z Waszymi puchatymi pupilami.

1. Komu w drogę temu czas! 

Najważniejsze to odpowiednie przygotowanie czworonoga. Naukę podróżowania różnymi środkami lokomocji warto zacząć od najmłodszego wieku. Do pojazdu, jak i do wszystkiego innego – musimy oswajać zwierzę stopniowo i powoli. W tych kwestiach pośpiech jest zawsze złym doradcą. 

Począwszy od oswajania, na przykład z kabiną samochodu, poprzez uruchamianie silnika, skończywszy dopiero na krótkich przejażdżkach. Oczywiście w międzyczasie nagradzanie dzielnego czworonoga za czas spędzony na pokładzie jeżdżącej maszyny. Warto też, aby wycieczki odbywały się w różne atrakcyjne dla zwierzaka miejsca. Kojarzenie jazdy tylko
i wyłącznie z podróżą do lekarza weterynarii zniechęci nawet najodważniejszego brytana. 

Wyżeł weimarski siedzący na przednim fotelu pasażera ze swoim właścicielem

2. Czasem nauka nie wystarcza. 

Niestety, niektóre zwierzaki, mimo ciężkiej pracy włożonej przez Właścicieli, i tak źle znoszą podróże. 

Najczęściej obserwowane przez Was objawy braku tolerancji do podróżowania to: wymioty, ślinienie się, wokalizacja, niespokojny oddech, a nawet defekacja.
Czy można temu zaradzić?

A i owszem! Należy zawsze pamiętać, że zwierzaki, które źle znoszą jazdę samochodem powinny udawać się w podróż z pustymi brzuszkami. Koty warto przewozić w transporterach, psy natomiast w zaciemnionych kenelach (o ile są do tego przyzwyczajone!). Niezbędnymi w podróży mogą okazać się: mokre chusteczki, podkłady higieniczne i oczywiście – woda. Ze zwierzakami skrajnie zestresowanymi oraz odczuwającymi mdłości w czasie drogi warto udać się do pobliskiego lekarza weterynarii, którego z łatwością znajdziecie na stronie www.yappiez.pl

Specjalista w szczegółowo wytłumaczy i doradzi w jaki sposób zabezpieczyć pupila, by w jak największym stopniu ograniczyć jego zbędny stres. Doradzi także w jakie suplementy uspakajające warto się zaopatrzyć oraz doradzi leki przeciwwymiotne. 

Kotek z czerwoną obrożą siedzący na przednim fotelu pasażera w samochodzie.

3. Podróże nie te małe – lecz duuuże. 

Przed wyjazdem za granice kraju zawsze warto zadzwonić do Głównego lub Powiatowego Lekarza Weterynarii by zasięgnąć wiedzy na temat wymagań dotyczących podróżowania ze zwierzętami. 

Posiadanie przez pupila czipa, paszportu oraz ważnego szczepienia przeciw wściekliźnie to minimum każdych zagranicznych wojaży. Niektóre kraje Unii Europejskiej wymagają zaświadczeń zdrowotnych wydawanych przez lekarzy weterynarii, a także zabezpieczenia przeciw pasożytom wewnętrznym. Podróże poza granice Unii Europejskiej są już bardziej skomplikowane, a procedury z nimi związane mogą trwać nawet kilka miesięcy.

Co ze zwierzakami podróżującymi samolotem? To temat coraz bardziej powszechny. Niestety długie loty wymagają odpowiedniego przygotowania zarówno psychicznego, jak i farmakologicznego. Warto więc odwiedzić lokalnego lekarza weterynarii, by zasięgnąć fachowej porady w tym temacie. 

Lekarzy doradzających w tematyce podróży z łatwością znajdziecie na stronie www.yappiez.pl

Jamnik leżący na kolanach i mapie na fotelu kierowcy

4. Nieduże, krótkie podróże. 

Jeśli wiemy już jak przygotować się na długie podróże, krótkie wycieczki nie będą stanowiły już żadnego problemu.

Jednak ile razy ktoś z Nas miał ochotę wyskoczyć do pobliskiego parku, beach-baru, czy nawet na urodziny babci ze swoim kudłatym czworonogiem, jednak brak własnego środka transportu stanowił niemałą przeszkodę?

Obdzwanianie dyspozytorni taksówek i oczekiwanie na litość kierowcy właśnie się skończyły!

Od niedawna firma BOLT PETS wprowadziła możliwość przewozu Naszych kochanych psów i kotów, i to bez mrugnięcia okiem. Korzystając z aplikacji BOLT PETS możemy mieć pewność, że żaden kierowca nie zawróci z piskiem opon na widok kudłatego, pociesznego czworonoga. Inni przewoźnicy działający na zasadach aplikacji taksówkowych w Polsce również deklarują przyjazność w przewozie pasażera ze zwierzęciem. Więcej informacji na temat warunków korzystania z tych usług dla osób będących opiekunem zwierzęcia znaleźć można w osobnym wpisie.

Bezpiecznych podróży!

Mężczyzna w stron country z kapeluszem siedzący za kierownicą ze swoim kotem na kolanach

Zostaw komentarz